LEGENDA O NICWAŁDZIE


Dawno, dawno temu na ziemi chełmińskiej, nieopodal grodu pokrzywieńskiego żyli wśród lasów prości ludzie.
Zajmowali się uprawą roli, hodowlą zwierząt i połowem ryb. Pewnego dnia ciszę i spokój mieszkańców zakłóciło pojawienie się w okolicznych lasach smoka. Okazało się, że przybył on aż z Normandii. Wśród ludzi zapanował chaos. Smok siał strach i przerażenie, pożerał ludzi oraz ich bydło. Zrozpaczeni mieszkańcy zwrócili się o pomoc do miejscowego mędrca, który mieszkał w jaskini nad jeziorem Skępe. Mędrzec modlił się przez siedem dni. Ostatniego dnia modlitwy Bóg posłał mędrcowi anioła. Ten doradził, aby zadać smokowi pewną zagadkę. Mędrzec poszedł więc przekazać tę wiadomość ludziom. Wszyscy zastanawiali się kto będzie tak odważny i ryzykując życie wystawi smoka na próbę. O owym zadaniu usłyszał Maciej. Postanowił więc, że zgłosi się na ochotnika. Wraz z aniołem poszedł do lasu, gdzie swą pieczarę miał smok. Maciej wywołał smoka z pieczary. Stanął przed nim, wziął głęboki oddech i powiedział: Smoku jeśli odgadniesz zagadkę to możesz tu pozostać, jeśli nie będziesz musiał opuścić nasz strony. Smok po krótkim namyśle zgodził się. Zagadka brzmiała tak: ,,Miał gościu sowę i sto złotych nowe. Sprzedał sowę, wsiadł do pociągu, zapłacił 30zł, wysiadł z pociągu zapłacił 30zł. Ile mu zostało?”. Smok głowił się przez dwa dni, nie udało mu się znaleźć rozwiązania tej zagadki i musiał opuścić te strony.

Dzięki pomocy anioła mieszkańcy pozbyli się smoka, więc na jego cześć nazwali swoją miejscowość Engelwalke to znaczy ,,leśny anioł”. Jest to dzisiejszy Nicwałd.

Szkoła Podstawowa w Nicwałdzie
(Karolina Biczkierów)